Czym właściwie jest IBS?
Moda czy medyczne rozpoznanie?

IBS to rozpoznanie medyczne. Wyjaśniamy, jak je rozpoznać i leczyć.
Gastroenterolog wyjaśnia pacjentce związek jelit i układu nerwowego w IBS

Zamiast wyciszać pojedynczy objaw, poszukajmy jego przyczyny.

AUTORKA ARTYKUŁU
lek. Marta Osiewicz-Sienkiewicz -⁠ gastroenterolog

Specjalistka gastroenterologii i założycielka Holistycznego Gastrologa.

SPIS TREŚCI

Dobierz specjalistę do swoich objawów

Odpowiedz na kilka pytań o swoich objawach, a podpowiemy Ci, gdzie znajdziesz pomoc.

Jak nowoczesna neurogastroenterologia patrzy na zaburzenie interakcji jelito-mózg i co zmieniają Kryteria Rzymskie V?

W skrócie:
  • Podobne objawy nie oznaczają tej samej przyczyny.
  • Diagnostyka zaczyna się od uporządkowanej historii.
  • Plan może łączyć gastrologię, dietetykę i psychologię.

IBS jest dziś właściwie wszędzie. Mówi się o nim w gabinetach gastroenterologicznych, na Instagramie, w podcastach, a także w reklamach probiotyków i kolejnych testów „na jelita”. I jak to często bywa, im więcej mówi się o jakimś problemie, tym łatwiej popaść w jedną z dwóch skrajności.

Pierwsza polega na przypisywaniu IBS niemal każdej dolegliwości brzusznej. Masz wzdęcia? To na pewno IBS. Boli Cię brzuch? IBS. Zaparcie, biegunka, przelewanie po posiłkach? Znowu IBS.

Druga skrajność wygląda zupełnie inaczej: IBS traktuje się jak mało konkretną etykietę, którą pacjent otrzymuje wtedy, gdy kolonoskopia i inne badania niczego nie wykazały. W takim ujęciu rozpoznanie brzmi trochę jak: „Nic nie znaleźliśmy, więc pewnie taka już Pani uroda”.

Oba podejścia są błędne.

Nie leczymy samego wyniku testu.
Pomagamy konkretnej osobie zrozumieć,
dlaczego jej organizm reaguje właśnie tak.

-⁠ Zespół Holistycznego Gastrologa

IBS, czyli zespół jelita nadwrażliwego, nadal często nazywany zespołem jelita drażliwego, jest uznanym rozpoznaniem medycznym. Objawy są realne i mogą bardzo mocno wpływać na codzienne życie. Jednocześnie IBS nie jest nazwą dla każdego bólu brzucha, wzdęcia, zaparcia czy biegunki.

Powinno być rozpoznawane na podstawie charakterystycznego wzorca objawów, po uwzględnieniu sygnałów alarmowych i wykonaniu diagnostyki dobranej do konkretnej osoby. Nie chodzi więc ani o bagatelizowanie dolegliwości, ani o wykonywanie w nieskończoność kolejnych badań „na wszelki wypadek”. Właśnie w tym kierunku idą opublikowane w 2026 roku Kryteria Rzymskie V. Pokazują IBS nie jako diagnozę „z braku pomysłu”, ale jako zaburzenie, którego mechanizmy są biologicznie wiarygodne i coraz lepiej poznane.

Czy IBS stało się modne, czy po prostu lepiej je rozpoznajemy?

O IBS mówi się dziś znacznie więcej niż kilkanaście lat temu. Nie oznacza to jednak, że problem pojawił się razem z mediami społecznościowymi. Zmieniły się przede wszystkim wiedza, język i gotowość pacjentów do mówienia o objawach, które wcześniej często ukrywano ze wstydu albo zwyczajnie bagatelizowano.

W najnowszym globalnym badaniu Rome V, obejmującym 28 771 osób z 15 krajów, kryteria co najmniej jednego zaburzenia interakcji jelito-mózg spełniało 40,9% badanych. Kryteria IBS spełniało 8,5%.

Nie oznacza to, że niemal co druga osoba ma IBS. Do zaburzeń interakcji jelito-mózg należy znacznie więcej problemów, między innymi dyspepsja czynnościowa, przewlekłe zaparcie czy czynnościowe wzdęcie. Dane pokazują jednak, że mówimy o bardzo częstej grupie zaburzeń, które mogą wpływać na pracę, relacje, jedzenie poza domem, podróżowanie i zwykłe poczucie bezpieczeństwa.

Media społecznościowe mają tu dwie strony. Z jednej pomagają pacjentom nazwać swoje doświadczenia i zobaczyć, że nie są z nimi sami. Z drugiej sprzyjają samodiagnozowaniu, sprowadzaniu wszystkich objawów do „dysbiozy” albo SIBO i szukaniu jednej ukrytej przyczyny.

Dlatego warto powiedzieć to jasno: IBS nie jest modą. Modne może być natomiast zbyt pochopne rozpoznawanie IBS u każdej osoby z dolegliwościami jelitowymi.

Czym właściwie jest IBS?

Najprościej mówiąc, IBS jest przewlekłym zaburzeniem, w którym nawracający ból lub dyskomfort brzucha wiąże się ze zmianą wypróżnień. Może chodzić o zmianę częstości oddawania stolca, jego wyglądu albo o związek dolegliwości z samym wypróżnieniem.

U jednej osoby będzie dominować zaparcie, u innej biegunka, a u kolejnej oba problemy będą występowały naprzemiennie. Często współwystępują też inne objawy: wzdęcie, widoczne rozdęcie brzucha, nagłe parcie na stolec, uczucie niepełnego wypróżnienia, śluz w stolcu czy pogorszenie po posiłkach.

Ważne jest jednak to, że samo wzdęcie, samo zaparcie albo sama biegunka nie oznaczają jeszcze IBS. Jeżeli nie występuje ból lub dyskomfort powiązany ze zmianą wypróżnień, trzeba rozważyć inne rozpoznania. Może to być na przykład przewlekłe zaparcie, biegunka czynnościowa, czynnościowe wzdęcie i rozdęcie albo zupełnie inna choroba przewodu pokarmowego.

IBS nie „niszczy” jelit i samo w sobie nie przekształca się w nieswoistą chorobę zapalną jelit ani w raka jelita grubego. Nie oznacza to jednak, że jest problemem błahym. Objawy mogą trwać przez lata, nasilać się falami i bardzo wyraźnie obniżać jakość życia. Prawidłowa kolonoskopia, gastroskopia albo badanie obrazowe nie unieważniają cierpienia pacjenta. Mówią jedynie, że w tych badaniach nie znaleziono uszkodzenia strukturalnego, aktywnego zapalenia, nowotworu czy innej uchwytnej przyczyny dolegliwości. Nie oznaczają, że jelita działają prawidłowo ani że pacjent „sobie coś wymyślił”.

Co oznacza określenie „zaburzenie interakcji jelito-mózg”?

IBS należy do grupy zaburzeń interakcji jelito-mózg, czyli DGBI. To określenie coraz częściej zastępuje dawną nazwę „zaburzenia czynnościowe”.

Słowo „czynnościowe” przez lata bywało rozumiane tak, jakby pacjentowi nic nie było albo jakby problem był wyłącznie psychologiczny. Tymczasem współczesna neurogastroenterologia patrzy na IBS inaczej.

Jelita nie są bierną rurą, przez którą po prostu przesuwa się jedzenie. Mają własny układ nerwowy i przez cały czas wymieniają informacje z mózgiem. Na tę komunikację wpływają również układ autonomiczny, odpornościowy i hormonalny, komórki błony śluzowej jelita, kwasy żółciowe, mikroorganizmy jelitowe oraz substancje, które powstają w czasie trawienia i fermentacji pokarmu.

Można więc wyobrazić sobie nie jeden przewód, ale całą sieć. Jeżeli regulacja tej sieci zaczyna działać nieprawidłowo, jelito może inaczej się poruszać, inaczej reagować na rozciąganie i wysyłać do mózgu silniejsze sygnały. Z kolei mózg może inaczej te sygnały odbierać i przetwarzać. U różnych osób zaburzone mogą być różne elementy tej komunikacji. Dlatego IBS nie ma jednej przyczyny i nie u każdego wygląda tak samo.

Jelita mogą wysyłać zbyt głośny sygnał

U części osób występuje nadwrażliwość trzewna. Oznacza to, że bodźce, które zwykle nie powinny boleć, są odczuwane jako ból, ucisk albo silne rozpieranie.

Po posiłku jelito naturalnie się rozciąga i zaczyna intensywniej pracować. Pojawia się też pewna ilość gazu. Dla jednej osoby będzie to prawie niezauważalne. U innej ten sam fizjologiczny bodziec może wywołać silny dyskomfort.

Nie oznacza to, że pacjent przesadza. Bodziec jest realny, ale układ nerwowy jelit i mózgu przetwarza go inaczej.

Zmieniać może się tempo pracy jelit

U jednej osoby treść pokarmowa przesuwa się zbyt szybko i dominuje biegunka. U innej pasaż jest wolniejszy i pojawia się zaparcie.

Problem nie zawsze dotyczy jednak wyłącznie tempa przesuwania treści. Znaczenie mogą mieć także nadmiernie nasilony odruch jelit po posiłku, zaburzenia działania kwasów żółciowych albo nieprawidłowa praca mięśni dna miednicy podczas wypróżnienia.

Właśnie dlatego dwie osoby z rozpoznaniem IBS mogą potrzebować zupełnie innego leczenia. Sama etykieta nie mówi jeszcze, który mechanizm dominuje u konkretnego pacjenta.

Znaczenie może mieć środowisko jelita

U części pacjentów obserwuje się zmiany w przepuszczalności bariery jelitowej, miejscowej odpowiedzi odpornościowej, sygnalizacji między układem odpornościowym a nerwowym czy metabolizmie mikrobioty.

Jednym z najlepiej opisanych przykładów jest IBS poinfekcyjne. Dolegliwości zaczynają się po ostrym zakażeniu przewodu pokarmowego i utrzymują się mimo ustąpienia samej infekcji.

Nie oznacza to jednak, że każda osoba z IBS ma identyczną „nieszczelną barierę jelitową” albo jeden charakterystyczny rodzaj dysbiozy. Jak dotąd nie udało się znaleźć jednej mikrobiologicznej sygnatury, która potwierdzałaby IBS. Dlatego komercyjny test mikrobioty nie jest dziś badaniem, na podstawie którego można rozpoznać lub wykluczyć IBS i od razu dobrać gotowe leczenie.

Jedzenie może wywoływać objawy na różne sposoby

Pacjenci z IBS bardzo często widzą związek dolegliwości z jedzeniem. Nie oznacza to jednak, że zawsze odpowiada za nie jeden konkretny produkt.

Sam posiłek uruchamia pracę przewodu pokarmowego, zwiększa wydzielanie i rozciąga żołądek oraz jelita. Niektóre składniki mogą być gorzej wchłaniane i intensywniej fermentować. U części osób znaczenie ma laktoza, fruktoza lub inne węglowodany łatwo fermentujące. U innych większą rolę odgrywają tłuszcz, objętość posiłku, nieregularne jedzenie albo nasilona nadwrażliwość trzewna.

Badane są również miejscowe reakcje odpornościowe na składniki pokarmowe. Nie można jednak automatycznie utożsamiać ich z klasyczną alergią pokarmową ani rozpoznawać na podstawie komercyjnych paneli IgG.

Dlatego w IBS szukamy wzorców, a nie jednego „winnego produktu”. Objawy zależą nie tylko od tego, co zostało zjedzone. Znaczenie mogą mieć również ilość jedzenia, pora i tempo posiłku, zaparcie, sen, aktywność, cykl miesiączkowy, przyjmowane leki i ogólny stan układu nerwowego. Liczy się cały kontekst dnia.

Mózg nie wymyśla objawów, ale wpływa na ich nasilenie

Stres, brak snu, lęk przed objawami czy ciągłe obserwowanie pracy jelit mogą zwiększać pobudzenie układu nerwowego i czujność na sygnały z brzucha. Nie oznacza to, że stres jest jedyną przyczyną IBS.

Ta zależność działa też w drugą stronę. Trudno nie odczuwać lęku, jeśli ból lub biegunka pojawiają się nagle, a wyjście z domu wymaga wcześniejszego sprawdzenia, gdzie znajduje się toaleta. Objawy jelitowe mogą więc nasilać lęk, a lęk i napięcie mogą dodatkowo nasilać objawy. Powstaje błędne koło. Praca nad osią jelito-mózg nie oznacza, że dolegliwości są wymyślone. Układ nerwowy realnie wpływa na ruch jelit, odczuwanie bodźców i regulację bólu. Podobny mechanizm obserwujemy chociażby w migrenie: prawidłowe badanie obrazowe mózgu nie sprawia, że ból głowy przestaje być realny.

Jedno rozpoznanie, ale wiele możliwych mechanizmów

To jedna z najważniejszych rzeczy, które warto zrozumieć na temat IBS. Nie istnieje jedna uniwersalna „przyczyna źródłowa”, która wyjaśniałaby objawy u wszystkich pacjentów.

U jednej osoby dominują zaparcie, trudności z wypróżnieniem i nadwrażliwość na rozciąganie jelita. U drugiej problem zaczyna się po infekcji, a głównymi objawami są biegunka i gwałtowna reakcja jelit po posiłku. U kolejnej współistnieją mieszany rytm wypróżnień, endometrioza, niewystarczająca ilość snu i narastający lęk przed jedzeniem.

Wszystkie te osoby mogą mieć IBS, ale nie powinny otrzymać identycznego leczenia. Dlatego uniwersalne protokoły oparte na jednej diecie, jednym probiotyku albo długiej liście suplementów tak często rozczarowują. Najpierw trzeba przyjrzeć się dominującym objawom i możliwym mechanizmom, a dopiero później krok po kroku dobrać dalsze postępowanie.

Co zmieniają Kryteria Rzymskie V?

Kryteria Rzymskie nie są badaniem laboratoryjnym ani kolejnym testem, który można wykonać z krwi lub kału. To system stworzony przez międzynarodowych ekspertów, który porządkuje sposób rozpoznawania zaburzeń interakcji jelito-mózg.

Można potraktować go jak wspólny język. Dzięki niemu lekarze i naukowcy podobnie rozumieją, jaki zestaw objawów nazywamy IBS.

Według formalnych kryteriów Rome V o IBS mówimy wtedy, gdy występuje nawracający, ale nieciągły ból lub dyskomfort brzucha, średnio przez co najmniej 3 dni w miesiącu w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Dolegliwości muszą być związane z co najmniej dwoma z trzech elementów:

  1. z wypróżnieniem -⁠ przy czym objaw może się po nim zarówno zmniejszać, jak i nasilać;
  2. ze zmianą częstości oddawania stolca;
  3. ze zmianą formy, czyli wyglądu stolca.

Pierwsze objawy powinny pojawić się co najmniej 6 miesięcy przed rozpoznaniem. Kryterium wspierającym jest również to, aby ból lub dyskomfort nie występował wyłącznie w związku z miesiączką.

Do rozpoznania wraca dyskomfort

W Rome IV w definicji pozostawiono jedynie ból. Rome V ponownie uwzględnia również dyskomfort.

To ważna zmiana, ponieważ wielu pacjentów nie używa słowa „ból”. Mówią raczej o ucisku, rozpieraniu, napięciu albo uczuciu, że przez cały dzień „czują jelita”. Ich objawy mogą być bardzo uciążliwe, mimo że nie opisują ich jako typowego bólu.

Objawy nie muszą występować co tydzień

W Rome IV ból musiał występować średnio co najmniej jeden dzień w tygodniu. W Rome V wystarczy ból lub dyskomfort przez co najmniej 3 dni w miesiącu. Poprzedni próg lepiej wychwytywał pacjentów z bardziej nasilonymi objawami, ale pomijał część osób, których obraz kliniczny nadal pasował do IBS.

Pojawia się określenie „nieciągły”

Dodanie tego sformułowania ma pomóc odróżnić IBS od zespołu ośrodkowo modulowanego bólu brzucha, w którym ból ma inny charakter i staje się dominującym problemem niezależnym od pracy jelit.

W praktyce to rozróżnienie nie zawsze jest proste. Pacjent może powiedzieć, że boli go „cały czas”, mając na myśli codzienny ból w okresie zaostrzenia. Nie musi to jeszcze oznaczać bólu o nieprzerwanym, ośrodkowym charakterze.

Inaczej patrzymy na kryteria w badaniach i w gabinecie

Rome V wyraźniej oddziela kryteria badawcze od rozpoznania klinicznego. W badaniu naukowym potrzebne są konkretne, sztywne progi, aby porównywać podobne grupy pacjentów. W gabinecie liczą się również nasilenie objawów, ich wpływ na życie, pełna historia pacjenta i ocena lekarza.

Wzmianka o miesiączce także wymaga rozsądnej interpretacji. Nie oznacza, że kobieta z objawami zależnymi od cyklu nie może mieć IBS. IBS może współistnieć z endometriozą albo adenomiozą. Jeżeli jednak ból pojawia się wyłącznie podczas miesiączki, nie należy automatycznie przypisywać go jelitom. Potrzebna jest także diagnostyka ginekologiczna.

Kryteria są mapą, a nie automatem diagnostycznym

Pierwsze niezależne badanie oceniające trafność Rome V przeprowadzono w specjalistycznej poradni w Wielkiej Brytanii. Wzięło w nim udział 726 pacjentów kierowanych z podejrzeniem IBS.

Przy ścisłym zastosowaniu formalnych kryteriów rozpoznano około dwóch trzecich osób, które według oceny klinicznej miały IBS. Najczęstszym powodem pominięcia było zgłaszanie bólu przez wszystkie dni tygodnia. Badanie pochodziło z jednego ośrodka i nie wykorzystywało ostatecznej wersji oficjalnego kwestionariusza Rome V, dlatego wyniki trzeba jeszcze potwierdzić w innych grupach pacjentów.

Wniosek jest jednak praktyczny: kryteria pomagają rozpoznawać IBS, ale nie zastępują rozmowy z pacjentem, badania lekarskiego ani diagnostyki różnicowej.

Niespełnienie jednego formalnego punktu nie dowodzi automatycznie, że IBS jest niemożliwe. Z drugiej strony samo spełnienie wszystkich kryteriów nie wyklucza innej choroby.

Jak współcześnie rozpoznaje się IBS?

Lubię ujmować to jednym zdaniem: IBS należy rozpoznawać pozytywnie.

Pozytywne rozpoznanie oznacza, że lekarz widzi charakterystyczny wzorzec objawów, potrafi go nazwać i wyjaśnić pacjentowi. Nie prowadzi miesiącami lub latami niekończącego się „wykluczania wszystkiego”, jeżeli objawy pasują do IBS, nie ma sygnałów alarmowych, a rozsądnie dobrana diagnostyka jest prawidłowa.

Nie oznacza to jednak, że każda osoba z bólem brzucha i prawidłową kolonoskopią powinna otrzymać rozpoznanie IBS.

Zakres potrzebnych badań zależy między innymi od wieku, czasu trwania i początku objawów, dominującego rytmu wypróżnień, chorób współistniejących, przyjmowanych leków, wywiadu rodzinnego oraz dotychczasowych wyników.

U wielu pacjentów wystarczą dokładny wywiad, badanie lekarskie i ograniczona diagnostyka pierwszej linii. W zależności od obrazu mogą być potrzebne między innymi morfologia, CRP, badania w kierunku celiakii, a przy biegunce także kalprotektyna w kale.

Kolonoskopię, biopsje, dodatkowe badania stolca, testy oddechowe, diagnostykę biegunki żółciowej, trzustki, mięśni dna miednicy czy badania ginekologiczne wykonuje się wtedy, gdy istnieją ku temu wskazania. Nie powinny tworzyć automatycznego „pakietu na IBS” dla każdego pacjenta.

Kiedy potrzebna jest szczególna czujność?

Do objawów i sytuacji wymagających uważniejszej oceny należą między innymi:

  1. krew w stolcu lub smoliste stolce;
  2. niewyjaśniona niedokrwistość albo niedobór żelaza;
  3. niezamierzona utrata masy ciała;
  4. gorączka, utrzymujące się nieprawidłowe wyniki badań lub wyczuwalny guz;
  5. regularne wybudzanie przez biegunkę;
  6. nowy lub postępujący początek objawów w późniejszym wieku;
  7. rodzinne występowanie raka jelita grubego, celiakii albo nieswoistych chorób zapalnych jelit;
  8. ból występujący wyłącznie podczas miesiączki lub inne cechy sugerujące endometriozę;
  9. nagła i wyraźna zmiana dotychczasowego obrazu dolegliwości.

Nie jest to zamknięta lista. Obecność któregoś z tych objawów nie oznacza też automatycznie poważnej choroby. Jest natomiast sygnałem, że diagnostyki nie powinno się kończyć na rozpoznaniu IBS.

Co może przypominać IBS albo z nim współistnieć?

Objawy przypominające IBS mogą występować między innymi w celiakii, nieswoistych chorobach zapalnych jelit, mikroskopowym zapaleniu jelita grubego, biegunce żółciowej, zakażeniach, chorobach trzustki, zaburzeniach tarczycy czy działaniach niepożądanych leków.

Podobne dolegliwości mogą powodować również nietolerancja laktozy lub fruktozy, zaburzenia wypróżniania związane z pracą mięśni dna miednicy oraz endometrioza.

SIBO lub IMO mogą występować u części osób z IBS i czasem wymagają diagnostyki. Nie są jednak synonimem IBS ani uniwersalnym wyjaśnieniem wszystkich wzdęć. Dodatni test oddechowy, nieprawidłowy wynik komercyjnego panelu mikrobioty albo pogorszenie po konkretnym posiłku nie zwalniają z oceny całego obrazu.

Możliwe jest również nakładanie się kilku problemów. Pacjent może mieć jednocześnie IBS i endometriozę, chorobę refluksową, dyspepsję albo zaburzenie defekacji. Objawy DGBI mogą też współistnieć z dobrze kontrolowaną chorobą organiczną. W medycynie nie zawsze działa prosta zasada „albo jedno, albo drugie”.

Po co właściwie stawiać rozpoznanie IBS?

Dobre rozpoznanie nie powinno kończyć zainteresowania pacjentem. Powinno zakończyć chaos i otworzyć konkretny plan dalszego postępowania.

Pacjent powinien usłyszeć nie tylko: „Wyniki są prawidłowe”. Powinien też otrzymać wyjaśnienie: „Widzę charakterystyczny wzorzec objawów. Rozumiem, jakie mechanizmy mogą mieć znaczenie i wiem, od czego zaczniemy leczenie”.

Sama edukacja nie usuwa wszystkich dolegliwości, ale często zmniejsza lęk, poczucie zagubienia i potrzebę powtarzania kolejnych badań bez wyraźnych wskazań.

Nowoczesne leczenie nie polega też na zastosowaniu jednej „diety na IBS”. Postępowanie dobiera się do dominującego problemu: zaparcia lub biegunki, bólu i nadwrażliwości, wzdęcia, trudności z wypróżnianiem, reakcji po posiłkach, zaburzeń snu, lęku przed objawami i stopnia, w jakim dolegliwości ograniczają życie.

W zależności od potrzeb można wykorzystać leki, celowane postępowanie dietetyczne, odpowiedni rodzaj błonnika, fizjoterapię dna miednicy, psychoterapię ukierunkowaną na oś jelito-mózg czy hipnoterapię jelitową. Czasem stosuje się również leki wpływające na przetwarzanie bólu i czucie trzewne.

Nie każdy pacjent potrzebuje wszystkich tych metod. Nie każdą interwencję trzeba też prowadzić bezterminowo. Najważniejsze jest stopniowe dobieranie leczenia do konkretnego profilu objawów i sprawdzanie, czy rzeczywiście przynosi ono poprawę.

Najczęstsze pytania

Czy IBS jest prawdziwym rozpoznaniem medycznym?

Tak. IBS jest uznanym zaburzeniem interakcji jelito-mózg. Objawy są realne i mogą znacząco wpływać na codzienne funkcjonowanie, mimo że w rutynowych badaniach nie zawsze widać zmianę strukturalną.

Czy IBS rozpoznaje się tylko dlatego, że badania wyszły prawidłowo?

Nie. Rozpoznanie powinno opierać się na charakterystycznym wzorcu objawów, ocenie sygnałów alarmowych i diagnostyce dobranej do konkretnej osoby. IBS nie powinno być przypadkową etykietą nadawaną po jednym prawidłowym badaniu.

Czy przy podejrzeniu IBS zawsze potrzebna jest kolonoskopia?

Nie zawsze. Potrzeba kolonoskopii zależy między innymi od wieku, charakteru objawów, wywiadu rodzinnego i obecności sygnałów alarmowych. Zakres badań powinien wynikać z indywidualnej oceny klinicznej.

IBS: moda czy medyczne rozpoznanie?

IBS nie jest modą, wymysłem ani elegancką nazwą dla sytuacji, w której „wszystkie badania są w normie”. Jest realnym i często bardzo obciążającym zaburzeniem interakcji jelito-mózg.

Nie istnieje dziś jedno badanie, które potwierdza IBS. Nie dlatego, że rozpoznanie jest mało konkretne, ale dlatego, że IBS nie jest jedną chorobą wywołaną przez jedną przyczynę. To określony wzorzec objawów, za którym u różnych pacjentów mogą stać różne mechanizmy.

Kryteria Rzymskie V pomagają ten wzorzec lepiej opisać. Przywracają do definicji dyskomfort, uwzględniają pacjentów z rzadszymi objawami i wyraźniej oddzielają potrzeby badań naukowych od realiów gabinetu. Nadal nie zastępują jednak rozsądnej diagnostyki ani oceny lekarza.

Najuczciwsze podejście znajduje się pomiędzy dwiema skrajnościami. Nie mówimy pacjentowi: „To tylko stres”. Nie obiecujemy mu też znalezienia jednej magicznej przyczyny w kolejnym teście. Nie bagatelizujemy objawów, ale nie leczymy również każdego wyniku i każdej teorii znalezionej w internecie.

Źródła naukowe

  1. Drossman DA, Chang L, Tack J. Disorders of Gut-Brain Interaction and the Rome V Process. Gastroenterology. 2026;170(6):1083-1098. PMID 42031435 | DOI
  2. Corsetti M, Shin A, Lacy BE, et al. Bowel Disorders. Gastroenterology. 2026;170(6):1261-1282. PMID 41713703 | DOI
  3. Palsson OS, Lacy BE, Benninga MA, et al. Development of the Rome V Diagnostic Questionnaires. Gastroenterology. 2026;170(6):1408-1416. PMID 41713709 | DOI
  4. Sperber AD, Hreinsson JP, Simrén M, et al. Rome V global epidemiology and validation survey: prevalence of disorders of gut-brain interaction and comparison with the Rome IV global epidemiology study. Gut. 2026; online ahead of print. PMID 42613194 | DOI
  5. Staller K, Goodoory VC, Khasawneh M, Black CJ, Ford AC. The Rome V criteria for the diagnosis of irritable bowel syndrome in secondary care: a diagnostic accuracy study. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2026;11(9):812-820. PMID 42392123 | DOI
  6. Mayer EA, Ryu HJ, Bhatt RR. The neurobiology of irritable bowel syndrome. Molecular Psychiatry. 2023;28(4):1451-1465. PMID 36732586 | DOI
  7. Barbara G, Grover M, Bercik P, et al. Rome Foundation Working Team Report on Post-Infection Irritable Bowel Syndrome. Gastroenterology. 2019;156(1):46-58.e7. PMID 30009817 | DOI
  8. Van den Houte K, Bercik P, Simrén M, Tack J, Vanner S. Mechanisms Underlying Food-Triggered Symptoms in Disorders of Gut-Brain Interactions. Am J Gastroenterol. 2022;117(6):937-946. PMID 35506862 | DOI
  9. Porcari S, Mullish BH, Asnicar F, et al. International consensus statement on microbiome testing in clinical practice. Lancet Gastroenterol Hepatol. 2025;10(2):154-167. PMID 39647502 | DOI
  10. Vasant DH, Paine PA, Black CJ, et al. British Society of Gastroenterology guidelines on the management of irritable bowel syndrome. Gut. 2021;70(7):1214-1240. PMID 33903147 | DOI
  11. Lacy BE, Pimentel M, Brenner DM, et al. ACG Clinical Guideline: Management of Irritable Bowel Syndrome. Am J Gastroenterol. 2021;116(1):17-44. PMID 33315591 | DOI
  12. Khasawneh M, Craig OF, Gracie DJ, Black CJ, Ford AC. A Diagnosis of Irritable Bowel Syndrome Using Rome IV Criteria and Limited Investigations is Durable in Secondary Care. Clin Gastroenterol Hepatol. 2023;21(13):3397-3404.e1. PMID 37302448 | DOI
  13. Staudacher HM, Black CJ, Teasdale SB, Mikocka-Walus A, Keefer L. Irritable bowel syndrome and mental health comorbidity -⁠ approach to multidisciplinary management. Nat Rev Gastroenterol Hepatol. 2023;20(9):582-596. PMID 37268741 | DOI
lek. Marta Osiewicz-Sienkiewicz -⁠ gastroenterolog
O AUTORCE ARTYKUŁU

lek. Marta Osiewicz-Sienkiewicz

Specjalistka gastroenterologii · założycielka Holistycznego Gastrologa

Zajmuje się diagnostyką i leczeniem IBS, SIBO/IMO, refluksu oraz zaburzeń osi jelito-mózg. Łączy aktualną wiedzę medyczną z praktycznym planem dalszego postępowania, dopasowanym do objawów i wyników pacjenta.

Chcesz omówić swoje objawy lub wyniki? Umów konsultację i otrzymaj uporządkowany plan dalszej diagnostyki oraz leczenia.

lek. Marta Osiewicz-Sienkiewicz · 107 tys. obserwujących

Wolisz obejrzeć niż przeczytać?

Edukację o jelitach prowadzi lek. Marta Osiewicz-Sienkiewicz, specjalistka gastroenterologii i założycielka eCentrum. Na Instagramie, TikToku i Facebooku obserwuje ją ponad 150 tysięcy osób. Trudne tematy tłumaczy prostym językiem, w krótkich materiałach.

@ecentrum_holistyczny_gastrolog

Jesteśmy też na

1 / 3

Potrzebujesz odpowiedzi na swój przypadek?

Artykuł nie zastąpi rozmowy o Twoich objawach i wynikach.

Konsultacje online z całej Polski · odpowiadamy w 24h